Od lipca raty spłacimy we frankach
Denerwuje cię wysoki spread oraz fakt, że co miesiąc przepłacasz nawet ok. 30 zł, obsługując np. kredyt we franku? Od przyszłego miesiąca będzie na to sposób. Jaki?
Spread jest rzeczą nieuniknioną, gdy mamy kredyt w obcej walucie. Oznacza to, że banki zarabiają na różnicy kursów zakupu i sprzedaży franka czy euro, a im te rozbieżności mniejsze, tym dla kredytobiorcy lepiej, bo dodatkowe koszty spłaty miesięcznych rat są niższe.
Nie da się jednak zauważyć, że odkąd ogłoszono powszechnie kryzys, średni spread wzrósł niemalże dwukrotnie. O ile niegdyś wynosił zaledwie 11 groszy, dziś oscyluje wokół 20 groszy, a w niektórych bankach jeszcze więcej. Tak jest m.in. w DnB Nord, Metrobanku czy Deutsche Banku. W tym ostatnim spread przekracza grubo ponad 30 gr.
Banki nie ukrywają, że wyższy spread odzwierciedla koszty pozyskiwania obcych walut. Z drugiej jednak strony jest on obecnie kolejnym ze sposobów na dodatkowy dochód, niestety kosztem kredytobiorców. Na szczęście, od 1 lipca br. osoby spłacające zobowiązania we frankach nie będą musiały się na to godzić. Obowiązywać bowiem zaczyna rekomendacja KNF, zgodnie z którą kredyt można będzie spłacać w tej walucie, w której został przyznany. To o tyle pocieszające, że pozwoli zaoszczędzić na różnicach kursowych. Czy jednak rozwiązanie to zdobędzie wielu zwolenników?
Osoby, które zdecydują się na spłatę kredytu w obcej walucie, przede wszystkim będą musiały podpisać aneks do umowy, którego koszt na dziś wycenia się na ok. 100-500 zł. To jednak nie jedyna wada nowego rozwiązania. Raz powzięta decyzja przesądza bowiem o wyborze franka czy euro przez cały pozostały okres kredytowania. To zaś ni mniej ni więcej znaczy tyle, że raz wpłacając ratę we franku, czynić tak będziemy musieli przez kolejne 10 czy 20 lat, jakie pozostały do końca spłaty.
Jeśli wizja taka nas nie przeraża, warto wiedzieć, że banki oferują najczęściej trzy możliwości regulacji zobowiązań: od wpłaty gotówkowej, przez wewnętrzny przelew pomiędzy rachunkami, aż po zlecenie z innego banku. Jednak nie wszędzie wspomniane opcje będą dostępne jednocześnie. Dlatego przed podjęciem decyzji, warto zasięgnąć na ten temat informacji w banku, w którym spłacamy kredyt.
Źródło: Rzeczpospolita
Nie da się jednak zauważyć, że odkąd ogłoszono powszechnie kryzys, średni spread wzrósł niemalże dwukrotnie. O ile niegdyś wynosił zaledwie 11 groszy, dziś oscyluje wokół 20 groszy, a w niektórych bankach jeszcze więcej. Tak jest m.in. w DnB Nord, Metrobanku czy Deutsche Banku. W tym ostatnim spread przekracza grubo ponad 30 gr.
Banki nie ukrywają, że wyższy spread odzwierciedla koszty pozyskiwania obcych walut. Z drugiej jednak strony jest on obecnie kolejnym ze sposobów na dodatkowy dochód, niestety kosztem kredytobiorców. Na szczęście, od 1 lipca br. osoby spłacające zobowiązania we frankach nie będą musiały się na to godzić. Obowiązywać bowiem zaczyna rekomendacja KNF, zgodnie z którą kredyt można będzie spłacać w tej walucie, w której został przyznany. To o tyle pocieszające, że pozwoli zaoszczędzić na różnicach kursowych. Czy jednak rozwiązanie to zdobędzie wielu zwolenników?
Osoby, które zdecydują się na spłatę kredytu w obcej walucie, przede wszystkim będą musiały podpisać aneks do umowy, którego koszt na dziś wycenia się na ok. 100-500 zł. To jednak nie jedyna wada nowego rozwiązania. Raz powzięta decyzja przesądza bowiem o wyborze franka czy euro przez cały pozostały okres kredytowania. To zaś ni mniej ni więcej znaczy tyle, że raz wpłacając ratę we franku, czynić tak będziemy musieli przez kolejne 10 czy 20 lat, jakie pozostały do końca spłaty.
Jeśli wizja taka nas nie przeraża, warto wiedzieć, że banki oferują najczęściej trzy możliwości regulacji zobowiązań: od wpłaty gotówkowej, przez wewnętrzny przelew pomiędzy rachunkami, aż po zlecenie z innego banku. Jednak nie wszędzie wspomniane opcje będą dostępne jednocześnie. Dlatego przed podjęciem decyzji, warto zasięgnąć na ten temat informacji w banku, w którym spłacamy kredyt.
Źródło: Rzeczpospolita
(bpawlak), 04-06-2009
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



