Kontenery dobre na wszystko
Wysokie ceny domów i mieszkań powodują, że coraz mniej ludzi stać na własne lokum. Być może rozwiązaniem tego problemu na szeroką skalę staną się kontenery.
Zwykle kojarzą się one nam z barakami stojącymi na budowie, służącymi do magazynowania materiałów i sprzętów lub miejscami noclegowymi dla robotników. Tymczasem w Wysokich Obcasach czytamy, że odkryte zostały jako niezły budulec. Zdaniem architekta i dewelopera, Erica Reynoldsa jest to dobry sposób na tanie zakwaterowanie: - Każdy ma ściany, podłogę i sufit, wystarczy założyć izolację, podłączyć prąd, wodę i gotowe. A łączenie ich w większe budowle jest bardzo proste, bo rozmiary i struktura są identyczne na całym świecie.
Odkąd podpatrzył on w USA pomysł wykorzystania kontenerów dla celów mieszkalnych, z jego inicjatywy powstały liczne kontenerowe miasteczka dla studentów, szpitale, szkoły i enklawy dla artystów. Z powodu swej niskiej ceny kontenery znakomicie nadają się także na sklepy, siedziby firm czy galerie.
W dodatku takie powtórne wykorzystanie kontenerów, ich up-cycling, postrzegane jest jako przystosowanie odpadów do wyższych funkcji. Stworzenie z nich siedliska w sposób niezwykle szybki i wielokrotnie tańszy od metod tradycyjnych jest szansą na zapewnienie dachu nad głową najuboższym i bezdomnym. Oprócz tego jego wielką zaletą jest możliwość łatwej rozbudowy i przeniesienia w dowolne miejsce.
Zagraniczne projekty architektoniczne idą dalej, zadziwiając coraz częściej swymi nowatorskimi rozwiązaniami. Przykładem może być choćby dom projektu Adama Kalkina, tzw. Quik House, złożony z sześciu kontenerów i szkła, montowany w ciągu jednego tylko tygodnia. Równie słynny jest „Dom na przycisk” (Push Button House), w którym za naciśnięciem jednego guzika uruchamiają się ściany i wyposażenie. Z kolei po złożeniu ścian, dachu, werandy i tego, co jest w jego środku (wszystkie meble i urządzenia sanitarne są składane), to nowoczesne schronienie - Future Shack - łatwo można przetransportować w dowolne miejsce na Ziemi.
Mimo tych niewątpliwych zalet kontenery w Polsce nie cieszyły się większym zainteresowaniem jako materiał na domy mieszkalne, choć często wykorzystywane były do budowy domków letniskowych. Przełomem może się jednak okazać rozbudowa szkoły przy ul. Berensona na warszawskiej Białołęce. Dzielnica należy do prężnie rozwijających się, wciąż powstają tu nowe osiedla mieszkaniowe, do których sprowadzają się kolejni mieszkańcy. To jednak powoduje, że szkoły są przeludnione. Pobudowanie nowych to nie tylko kwestia znalezienia odpowiedniej lokalizacji, ale też braku czasu i środków. Stąd pomysł, by do istniejącej szkoły podstawowej dobudować trzy klasy w kontenerach. Gazeta Wyborcza Stołeczna informuje, że kosztowało to niecały milion złotych, a realizacja zajęła jedynie trzy miesiące. Okazuje się, że taka konstrukcja może się świetnie sprawdzać. Betonowe fundamenty gwarantują stabilność, a nowoczesne materiały ociepleniowe - właściwą temperaturę. Budynek właśnie przechodzi cykl akceptacji m.in. straży pożarnej i sanepidu, we wrześniu będzie już gotowy do użytku. Mieszczą się w nim trzy sale lekcyjne, gabinet pedagoga i psychologa oraz pokój reedukatora.
Władze ratusza już przymierzają się do budowy kontenerowych przedszkoli i żłobków na większą skalę. Oczywiście wszystko zależy od tego, czy uda się pozyskać od miasta pieniądze, ale gra jest warta świeczki, bowiem są to inwestycje trzykrotnie tańsze od tradycyjnych. Pamiętać trzeba, że wybudowanie zwykłego przedszkola wraz z przygotowaniem inwestycji ciągnie się zwykle latami i kosztuje 15-20 mln zł, podczas gdy na kontenerowe trzeba wydać ok. 5 mln i da się je postawić w kilka miesięcy. Ich istotną zaletą jest to, że można je w każdym momencie przenieść.
Może się więc wkrótce okazać, że kontenerowe budowle modułowe staną się nie tylko stałym elementem architektonicznym krajobrazu, ale i lekarstwem na problemy budownictwa mieszkaniowego czy użyteczności publicznej.
Więcej na temat podobnych rozwiązań jeszcze dziś w artykule:
Dodo – mobilne domy XXI wieku
Skomentuj
Komentarze — pokaż wszystkie
Brak komentarzy



